środa, 12 lutego 2014

Rozdział 2 ; Podróż

Jechaliśmy przez długi czas, droga minęła spokojnie i bez żadnych problemów. Jeszcze tylko nie całe 2h i bylibyśmy na miejscu.  Ale niestety mieliśmy mały wypadek.  Na szczęście to nic poważnego. Nikomu nic się nie stało. Lecz nie wiadomo z jakich powodów ale nasz autobus się zespół i nie mógł ruszyć. Nie daleko znajdowała się mała wieś "Jodłowiec" , postanowiliśmy poprosić o pomoc tamtejszych mieszkańców. Ale nikt nie znał języka hiszpańskiego, więc chodziliśmy od domu do domu. W końcu po jakimś czasie drzwi otwarła młoda dziewczyna, wyglądała na osobę w naszym wieku. Na nasz widok jej twarz zarumieniła się od ucha do ucha. Jak się później okazało to była nasza wielka fanka. Nazywała się Ewelina, i na całe szczęście znała j.hiszpański. Z miłom chęcią zaprosiła nas do swojego domu. Mieliśmy wielkie szczęście bo nas było około 20 osób, a jej dom był duży, przestronny i wszyscy mogliśmy się pomieścić. Zaproponowała nam nocleg. A ponieważ nie wiedzieliśmy ile potrwa naprawa autobusu to się zgodziliśmy. Wszyscy byli bardzo zadowoleni. Oprowadziła nas po swoim domu oraz wskazała pokoje w których możemy spać. Każdy musiał się dobrać w jakieś grupy, bo nie było aż tyle miejsca aby każdy mógł spać sam.  Ale mi to nie przeszkadzało bo mam wspaniałe przyjaciółki z którymi chętnie spędziłabym każdy dzień i noc. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Zawsze  byli i będą częścią mnie. Zbliżał się wieczór wszyscy byliśmy głodni postanowiliśmy poszukać Ewelinki i spytać się czy jest coś co moglibyśmy zjeść? Schodzadz po schodach poczułam bardzo piękny zapach dochodzący z kuchni. Był to zapach przygotowywanej kolacji. Nie spodziewaliśmy się tego ale byliśmy bardzo jej wdzięczni, dla tego po kolacji postanowiliśmy zaśpiewać dla niej jedną z naszych nowych piosenek. Widzialam w jej oczach ogromną radość. Po zaśpiewanej piosence poprosiła nas o kilka zdjęć i autografów. Nie mogliśmy jej odmówić.  Następnie poszliśmy wszyscy spać bo byliśmy zmęczeni a Ewelinka miała jutro jeszcze szkołę. Było już bardzo późno wszyscy spali w dodatku Camila strasznie chrapała co utrodniało mi zaśnięcie. Wstałam z łóżka i zmierzałam ku łazience i nagle usłyszałam czyjś głos jak śpiewa. To była jedna z moich ulubionych piosenek.  Przez chwilę myślałam że to mój głos. Podeszłam do uchylonych drzwi i wtedy zobaczyłam śpiewającą Ewelinkę. Jej głos bardzo przypominał mój. W pewnym momencie weszłam i zaczęłam śpiewać razem z nią.  Wiedziałam że to jest najlepszy sposób żeby zyskała pewność siebie. Rozmawialiśmy całom noc. Dużo się o niej dowiedziałam.  Opowiedziała mi o swoich problemach, o szkole, o koleżankach i o swojej wielkiej pasji do muzyki. Zrozumiałam że mam z nią wiele wspólnego oraz że mogę jej pomóc. Kiedy poszła ona do szkoły. Wszyscy zaczęli wydzwaniać i dowiadywać się kiedy autobus będzie naprawiony.  Nie chcieliśmy tego robić przy niej żeby nie poczuła się urażona. Ale po jej powrocie ze szkoły czekała ją nie miła niespodzianka. Musiała dowiedzieć się o tym, że autobus został naprawiony i już wieczorem możemy ruszać w dalszą drogę. Po tej wiadomości była bardzo smutna Camila, Francesca i ja próbowaliśmy ją pocieszyć nawet Diego po którym się tego nie spodziewałam. Lecz jej nastrój poprawił się dopiero wtedy kiedy przytulił ja Leon. Uświadomiło mi to, że Leon wciąż jest dla mnie bardzo ważny. W końcu wpadł mi do głowy pewien pomysł. Pomyślałam, że może Camila, Francesca i ja moglibyśmy zostać tutaj jeszcze przez kilka dni, tym bardziej że między naszą czwórką nawiązała się bardzo wyjątkową więź. Niestety rodzice Cami i Fran nie zgodzili się,  a mój tata o dziwo wyraził pozwolenie. Ale nie jestem pewna czy tego chcę. Zostawić przyjaciół, Diego, Leona i dziewczyny?  Jaką decyzję mam podjąć?

1 komentarz: